Dieta dukana dzień drugi.
Rano kawa, coś w rodzaju jajecznicy z jajka, mleka i otrębów (dużo ziół prowansalskich) oraz chudy serek ze szczypiorem i pieprzem. Pycha. jest ok.
Rano waga pokazała 2 kg mniej, ale na razie się nie cieszę, mogłam po prostu "wysiusiać" mnóstwo wody przez zwiększone picie kawy.
Potem trochę kefiru, bo nie było czasu.
Wyjątkowo głodna rzucam się na zwykłe gotowane udko. Pychota. Ale mało, więc jeszcze coś w rodzaju sałatki z korniszonów, cebulki czerwonej, odrobiny serka i pieprzu. Niedobre, raczej tego nie powtórzę, ale głód skutecznie zniknął.
Drugi dzień jestem zmęczona i rozdrażniona jak cholera, unikam sytuacji konfliktowych i denerwujących, bo mnie ponosi.
Zwykła herbata w dużej ilości...
Marzę o pączkach. Chociaż zazwyczaj w ogóle na nie nie mam ochoty. Od lat piję kawę i herbatę bez cukru, ale teraz muszę dodać słodziku.
Rano kawa, coś w rodzaju jajecznicy z jajka, mleka i otrębów (dużo ziół prowansalskich) oraz chudy serek ze szczypiorem i pieprzem. Pycha. jest ok.
Rano waga pokazała 2 kg mniej, ale na razie się nie cieszę, mogłam po prostu "wysiusiać" mnóstwo wody przez zwiększone picie kawy.
Potem trochę kefiru, bo nie było czasu.
Wyjątkowo głodna rzucam się na zwykłe gotowane udko. Pychota. Ale mało, więc jeszcze coś w rodzaju sałatki z korniszonów, cebulki czerwonej, odrobiny serka i pieprzu. Niedobre, raczej tego nie powtórzę, ale głód skutecznie zniknął.
Drugi dzień jestem zmęczona i rozdrażniona jak cholera, unikam sytuacji konfliktowych i denerwujących, bo mnie ponosi.
Zwykła herbata w dużej ilości...
Marzę o pączkach. Chociaż zazwyczaj w ogóle na nie nie mam ochoty. Od lat piję kawę i herbatę bez cukru, ale teraz muszę dodać słodziku.
Tagi:
sam sobie otaguj
02.04.2011 o godz. 14:23
komentuj (0)
Dieta Dukana. Zaczynamy.
dzień pierwszy:
śniadanko 3 jajka na twardo, kawa
mały ból brzucha...
potem
tuńczyk w sosie własnym z sosem: jogurt naturalny + ząbek czosnku + czarny pieprz + szczypiorek
W smaku może być, ale codziennie to jeść...
Na razie bez bólu brzucha, jest OK, nie mam uczucia głodu ani zachcianek na nic słodkiego.
niedobrze mi na samą myśl o jedzeniu
korniszon+kawa
w międzyczasie upichcę normalny obiad chłopakom...
na obiad:
ugotowane udko z kurczaka z odrobiną cebuli, sos: jogurt+curry w dużej ilości+ząbek czosnku, do tego 4 korniszony
o dziwo się najadłam
trawienie już w porządku
na kolację owsianka z chudego mleka ze słodzikiem
Fajnie, bo nie czuję głodu, najadam się w sam raz.
Na co trzeba uważać - żeby gotując normalny obiad domownikom nie zapomnieć się i nie próbować z przyzwyczajenia, czy dobre w smaku.
dzień pierwszy:
śniadanko 3 jajka na twardo, kawa
mały ból brzucha...
potem
tuńczyk w sosie własnym z sosem: jogurt naturalny + ząbek czosnku + czarny pieprz + szczypiorek
W smaku może być, ale codziennie to jeść...
Na razie bez bólu brzucha, jest OK, nie mam uczucia głodu ani zachcianek na nic słodkiego.
niedobrze mi na samą myśl o jedzeniu
korniszon+kawa
w międzyczasie upichcę normalny obiad chłopakom...
na obiad:
ugotowane udko z kurczaka z odrobiną cebuli, sos: jogurt+curry w dużej ilości+ząbek czosnku, do tego 4 korniszony
o dziwo się najadłam
trawienie już w porządku
na kolację owsianka z chudego mleka ze słodzikiem
Fajnie, bo nie czuję głodu, najadam się w sam raz.
Na co trzeba uważać - żeby gotując normalny obiad domownikom nie zapomnieć się i nie próbować z przyzwyczajenia, czy dobre w smaku.
Tagi:
sam sobie otaguj
Kolejne do przechowalni:
http://vimeo.com/18008261
http://www.kciuk.pl/Australijskie-zakapiory-z-lat-20-XX-wieku-a42154
http://vimeo.com/16414140
http://vimeo.com/18008261
http://www.kciuk.pl/Australijskie-zakapiory-z-lat-20-XX-wieku-a42154
http://vimeo.com/16414140
Tagi:
sam sobie otaguj
Nagroda na Camerimage za teledysk. I należało się.
Zajebisty klip.
-----------
Nie no pięknie, nie da rady jej umieścić.
"Zabawa w chowanego" Kory zdaje się, że jest na cenzurowanym...
Zajebisty klip.
Film został usunięty.
Film został usunięty.
-----------
Nie no pięknie, nie da rady jej umieścić.
"Zabawa w chowanego" Kory zdaje się, że jest na cenzurowanym...
Tagi:
sam sobie otaguj
Boskie.
Uwielbiam je obie, a w duecie... wyszły genialnie. Lepiej nic już więcej nie dodam...
Uwielbiam je obie, a w duecie... wyszły genialnie. Lepiej nic już więcej nie dodam...
Tagi:
sam sobie otaguj
A miało być tak pięknie: synek miał siedzieć w przedszkolu, a ja ostro do pracy. I co? I nic. Siedzimy razem w domu i oglądamy bajki, bo wirusy szaleją...
Tagi:
sam sobie otaguj
I jeszcze ten genialny filmik wrzucam do mojego pamiętniczka, żeby mi adres się nie zapodział.
Tagi:
sam sobie otaguj
Muszę to tu wkleić, żeby nie uciekło. Cytuję:
"W naszym zapyziałym Padole, zamieszkałym w większości przez źle wychowane społeczeństwo, któremu odmawiano wiedzy i osobistego rozwoju, "konkurencja" kojarzy się z opluwaniem innych - czas to zmienić, bo w gospodarce opartej na ekonomii, zamiast emocjonalnej ideologii, osłabianie innych oznacza osłabianie siebie."
O Matko Naturo. Jak pięknie to ktoś ujął ... Nasz kraj zamieszkują małe złośliwe gnomy.
"W naszym zapyziałym Padole, zamieszkałym w większości przez źle wychowane społeczeństwo, któremu odmawiano wiedzy i osobistego rozwoju, "konkurencja" kojarzy się z opluwaniem innych - czas to zmienić, bo w gospodarce opartej na ekonomii, zamiast emocjonalnej ideologii, osłabianie innych oznacza osłabianie siebie."
O Matko Naturo. Jak pięknie to ktoś ujął ... Nasz kraj zamieszkują małe złośliwe gnomy.
Jak to pięknie, że ktoś wymyślił blogi. Zasłużył sobie na mojego prywatnego nobla za największe zasługi dla ludzkości, tak jak ci co wymyślili zmywarkę i bieliznę wyszczuplającą. Można usiąść przed klawiaturą i zrzucić conieco z wątroby.
No właśnie tylko trzeba znaleźć jeszcze chwilkę czasu. Czas, czas, czas...
Ja pierniczę, nie pamiętam kiedy ostatni raz siedziałam sobie na kanapie i się nudziłam. Albo leżałam pół niedzieli z kacem. Albo przeczytałam książkę.
Ciekawe ile jeszcze mogę wziąć sobie na głowę zanim runie cała ta układanka.
Albo czy głowa mi wcześniej nie wybuchnie.
Ale od czwartku do niedzieli robię sobie skondensowane wakacje i restart szarych komórek wśród dziadów borowych i ryjących dzików. Może będzie lepiej.
No właśnie tylko trzeba znaleźć jeszcze chwilkę czasu. Czas, czas, czas...
Ja pierniczę, nie pamiętam kiedy ostatni raz siedziałam sobie na kanapie i się nudziłam. Albo leżałam pół niedzieli z kacem. Albo przeczytałam książkę.
Ciekawe ile jeszcze mogę wziąć sobie na głowę zanim runie cała ta układanka.
Albo czy głowa mi wcześniej nie wybuchnie.
Ale od czwartku do niedzieli robię sobie skondensowane wakacje i restart szarych komórek wśród dziadów borowych i ryjących dzików. Może będzie lepiej.
Tagi:
sam sobie otaguj
Na razie zostawiam trolla, niech przypilnuje wszystkiego.
Tylko go nie karmcie.
Tylko go nie karmcie.
Tagi:
sam sobie otaguj



